#blogojaponii

Find posts and stories of the hashtag.

0 STORIES
Advertising

Recent Stories

Advertising

Top Post

2159451205766967610_191928182 instagram

💥Już jest!!!💥 Nowa wersja bloga, nad którą pracowałam przez ostatni miesiąc już na Was czeka!! 😆🤗 Znajdziecie na niej nowe zakładki, zaktualizowane stare wpisy, NOWY wpis o tym ile kosztuje wynajęcie samochodu w Japonii, jak przebiega cała ta procedura i czy każdy turysta z Polski może sobie wynająć tu auto do zwiedzania. Nowe grafiki, opisy, wszystko nowe!! 😆 ja się mega jaram- Wy dajcie znać jak Wam się podoba!! 👉🏻 miss-gaijin.pl 👈🏻 Link macie tez oczywiście w opisie profilu!! 🔝 。。。 #blogpodrozniczy #blogpodróżniczy #nowywpis #japonia #missgaijin #blogojaponii #nowypost #poniedziałek #polishgirl #injapan #polishwomen #polskieblogipodroznicze #polskiblog #bloger #październik #poniedzialek #dziendobry #nowypostnablogu #nowosci #nowość #visitjapanau #visitjapanjp #visitjapantw

8 months ago 3
2173812767004566887_7107754062 instagram

#toteżjaponia Wczoraj w ramach weekendowego spaceru zapuściliśmy się w okolice Kita-Senju. Jest to część dzielnicy Adachi-Ku, znajdującej się na północy Tokio. Prawdę powiedziawszy, okolica trochę mnie zmęczyła i przygnębiła. Dużo, dużo betonu (mam wrażenie, ze więcej niż wynosi tokijska średnia - a ta niska nie jest), żółknąca trawa w okolicach rzeki, zieleni jak na lekarstwo. Na naszej trasie nie było też za bardzo gdzie usiąść nad czarką herbaty czy filiżanką kawy. Chyba nie mogłabym tam mieszkać, chociaż tereny przy rzece świetnie nadają się na rowerowe przejażdżki i tego akurat trochę mieszkańcom pozazdrościłam:) #tokio #cokrajtoobyczaj #polkawtokio #polkawjaponii #adachi #blogpodrozniczy #blogpodróżniczy #życiewtokio #życiewjaponii #blogojaponii #weekendowyspacer #betonowadżungla #concretejungle #kitasenju

7 months ago 5
2271038712775486665_7631399635 instagram

Nasz weekend z japońskimi znajomymi dobiegł końca. Wszyscy wyszli z niego cało i zdrowo. Przynajmniej na to wygląda. A dodatkowo, co poniektórzy, wrócili do domu bogatsi o nowe doświadczenia. Mowa tu o Maćku, który może trochę i pod presją, ale jednak skusił się na wizytę w onsenie, której, co najważniejsze, nie żałował. Wręcz przeciwnie. I już teraz wie jak to jest dyskutować z kolegą o obiektywach do aparatów, będąc nagim i jednocześnie wpatrując się w górę Fuji. Bezcenne uczucie, które o mały włos, by go ominęło. Dla japońskiego znajomego nie było to niczym dziwnym, jako, że on takich rozmów odbył już kilkaset. Jedną z nich była ta z teściem. Bo wielu z nich zabiera swoich przyszłych zięciów na pogadankę o życiu do onsenu. Można i tak rozmawiać o przyszłości swojej córki. W końcu co kraj, to obyczaj. Ale nie samym onsenem człowiek żyje. Za sukcesy minionego weekendu uznajemy między innymi niespalenie domu, brak policji i nadal trwającą znajomość. A przede wszystkim, brak przypałów. Wprawdzie jeszcze widać pewne niedociągniecia w naszym zachowaniu: jesteśmy nadal nieco za głośni, trochę brakuje nam do idealnej organizacji i nie jesteśmy zagorzałymi fanami natto (zwłaszcza ja). Ale trochę treningu i będziemy mogli spokojnie ubiegać się o japońskie obywatelstwo 😉 Nie ma co ukrywać: współpraca polsko-japońska w naszym wykonaniu jest na wysokim, żeby nie powiedzieć wysoko niepokojącym, poziomie😉 . #japan #japonia #podrozedojaponii #zyciewjaponii #polskieblogipodroznicze #blogojaponii #japonskiezwyczaje #travel #podroze #podróżemałeiduże #podrozezdzieckiem

2 months ago 14
2125276229686166840_7631399635 instagram

Z serii #ciekawostkiojaponii #7 W Japonii na ulicach nie ma koszy na śmieci, względy bezpieczeństwa. Zresztą umówmy się, jest to zbędny gadżet. Dzięki temu jest czysto. Do tego stopnia, że jak widzę jakiś papierek na ulicy to serce mi zamiera. Od razu mam ochotę dzwonić na policję i wiem że polecą za to jakieś glowy. Potem przypominam sobie, że przecież był tafjun i może skądś tego śmiecia wywiało. Błąd, oczywiście ludzki, ale jeszcze do przyjęcia. Oddycham wtedy z ulgą, ale dzień mam już, delikatnie mówiąc, zepsuty. W związku z brakiem koszy warto mieć ze sobą zawsze jakąś małą siateczkę. Tych akurat w Japonii dostatek. No chyba, że chce się zdrapywać zaschniętą skórkę banana z telefonu albo wyciągać ryż po opakowaniu z onigiri z porftela. Co kto woli. Czasem na ulicach widać spanikowanych obcokrajowców ze śmieciami w ręku, którzy z obłędem w oczach szukają kosza. Natrafiasz na ich wzrok, a oni bezgłośnie krzyczą „where the fuck is trash bin” (jasne, że po angielsku, przecież nie wiedzą, że jesteśmy Polakami). A że koszy nie ma, to paradują cały dzień z tymi śmieciami w siatce z 7eleven. Nie tak dawno naśmiewali się z sąsiada co chodzi z reklamówką Biedry po osiedlu. A teraz oni sami dymają cały dzień z siatą w ręce po największej metropolii świata. Karma is a bitch. #japan #japonia #japonskiezwyczaje #livinginjapan #zyciewjaponii #travelblog #travelblogger #blogojaponii #blogipodroznicze #followme #travelwithme #tokio #instatravel #podroze

9 months ago 18
2283409223342067493_7631399635 instagram

Siedzenie w domu sprzyja oszczędzaniu. Przynajmniej w teorii. W końcu nie chodzi się do restauracji, nie jeździ na wakacje, nie przepija kasy na mieście. Na fakt, że z nudów je się 15 razy na dobę i lodówkę trzeba uzupełniać co drugi dzień, spuśćmy zasłonę milczenia. Kwarantanna to więc idealny moment na wypychanie oszczędnościami skarpety, którą trzeba będzie opróżnić do cna tuż przed wyjazdem do Japonii. Na bloga wjechał właśnie świeżutki post o cenach w Kraju Kwitnącej Wiśni. Warto na niego zajrzeć, choćby po to, żeby się pocieszyć, że izolacja jest tańsza w Polsce niż w Japonii 😉 Link do tekstu w opisie profilu. A przy okazji, przypominamy o dzisiejszym LIVE u @paweldomagala o 21:30. Będzie Paweł, wiadomo. Będzie też @zuzagrabowska. Będziemy my i będą emocje! 😉 . #japonia #japan #cenywjaponii #zyciewjaponii #zakupywjaponii #iletokosztujeidlaczegotakdrogo #blogojaponii #podróżemałeiduże #travel #traveltojapan

2 months ago 16
2134024515528036102_7631399635 instagram

Tak tu się rozpisuję, że wszystko mnie w tej Japonii dziwi, conajmniej jakbym była z Radomia. Trzeba jednak pamiętać, że w Japonii widzi się rzeczy, których nie można odzobaczyć; przeżywa się wydarzenia, których nie da sie odprzeżyć i doświadcza emocji, których nie da się oddoświadczyć. Japonia niszczy mózg. No dobra, tylko zmienia, jeszcze nie wiem czy na lepsze czy gorsze, ale na pewno powoduje, że już nie jest się tym samym człowiekiem. W związku z tym, po wyściubieniu nosa z Kraju Kwitnącej Wiśni, choćby na pewien czas, nagle dziwią człowieka rzeczy, które wcześniej były conajmniej normalne. Co gorsza, nawet samo pojęcie normalności nie jest już takie jak kiedyś. Ma się ochotę spojrzeć w lustro i zapytać: quo vadis? Que pasa? Co jest, kurwa? . . Pierwszym z nich jest toaleta . . Od kiedy mieszkamy w Japonii, za każdym razem, kiedy wyjeżdzamy poza granice naszej tymczasowej, ukochanej ojczyzny, kalkulujemy dwie rzeczy: cenę biletu i ilość dni jaką damy radę wytrzymać bez japońskiej toalety. Musicie wiedzieć, że jest to rzecz, którą w Japonii pokochałam bezgranicznie i która rekompensuje mi, z nawiązką, niepowodzenia dnia codziennego. Zdecydowanie lepiej przecież znosić stres, smutek, poczucie besilności albo niesprawiedliwości na cieplutkiej desce z wmontowanym bidetem. . . Co jeszcze mnie przeraża kiedy wyjeżdżam poza Japonię, przeczytacie na . ⬇️⬇️⬇️⬇️ rodzinawswiat.pl . . Chodźcie, w końcu poniedziałek. Czego nie zrobicie dziś, zrobicie jutro. Albo i nie. . . #japan #japonia #livinginjapan #zyciewjaponii #travelblog #blogaboutjapan #instamom #instason #momandson #blog #blogojaponii #japonskiezwyczaje #expatlife #zycienaemigracji

9 months ago 14
2276091205826059956_7631399635 instagram

Przeprowadzki z drugiego końca świata łączą się nieodzownie z handlem własnym dobytkiem. Na szczęście w Japonii, zapewne tak jak w innych krajach, są strony dla obcokrajowców, gdzie można wyposażyć się w cały niezbędny sprzęt do mieszkania. Również można się go tam pozbyć. Jak tylko dowiedzieliśmy się, że wyjeżdzamy z Japonii, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, obudziła się we mnie żyłka Mirka-handlarza i wrzuciłam ogłoszenie z naszymi precjozami. Same perełki. Uśmiech losu do obecnie kompletujących mieszkalny ekwipunek nowo przybyłych ekspatów. Albo weteranów dopieszczających swoje gniazdka. Transakcje, same udane oczywiście, obfitowały w wiele spotkań. Wprost idealnie w obliczu panującej pandemii. W Japonii nieco ukrywanej, ale jednak obecnej. Imion i krajów pochodzenia niektórych kupców w ogóle nie znam. W przelocie, na stacji metra, na szybko dobiliśmy targu, bez zbędnych ceregieli. Ale byli też tacy, których życie udało mi się poznać bliżej, między przekazywaniem upolowanej przez nich zdobyczy a próbą wciśniecia im deski do prasowania tudzież odkurzacza. I tak, była więc urocza para w składzie Tajwanka i Australijczyk, którzy przy okazji odbioru szafki kupili też samochód (mówiłam, że perełki). Byli też świeżoupieczeni rodzice z Jamajki, którzy przy okazji komody, zdecydowali się na zakup zaprezentowanych na prędce dwoch lampek nocnych po okazyjnej cenie (bo akurat zapomniałam ich wystawić w Internecie). Ponoć na miejsce ich pochodzenia zareagowałam zbyt entuzjastycznie. Jakbym co najmniej liczyła, że zaraz wyciągną jointa i spalimy go sobie wspólnie na poczet udanej transakcji. Ale to opinia Maćka, a on nie jest obiektywny. Był też przystojny Hindus, który wyglądał jak żywcem wyciągnięty z Bollywood. Oraz Pakistańczyk, który skusił się na skuter mający mu wkrótce służyć za narzędzie pracy w Uber Eats. Nieogarnięty, za to bardzo towarzyski. W celu podtrzymania konwersacji, dopytywał się o nasze życie, nie tylko w Japonii. Padło między innymi pytanie o nasz wiek oraz małżeństwo: z miłości czy aranżowane? C.d. w komentarzu

2 months ago 25
2250943709583948048_7631399635 instagram

3 dni 3 miasta. Osaka, Nara i Kioto. Ewidentnie się starzejemy, bo jeszcze parę lat temu, w tym czasie zjechalibyśmy całą Japonię. Nie ma się co oszukiwać, młodsi się nie robimy. I nie ma co zwalać winy na najmniejszego członka rodziny. On akurat cały czas mógłby biec. Szkopuł w tym, że często nie w tę stronę, co trzeba. Oprócz Osaki, do której ewidentnie pasujemy bardziej niż do Tokio, odwiedziliśmy 2 byłe stolice Japonii. Taki powrót do przeszłości. Jak się okazało, w Narze już za bardzo dla człowieka miejsca nie ma. Bo została opanowana przez jelenie. Trochę mniejsze niż na całym świecie. Ale jeleń nadal pozostaje jeleniem. Około 1300 zwierząt czuje się tam zdecydowanie jak u siebie. Niby dzikie, ale poczęstunku nie odmówią. Analogicznie, jeśli to wikt zostanie im odmówiony, potrafią się wkurzyć. I nie przebierają w środkach. Jeszcze chwila i o opierunek będą awantury. Mają tam jeszcze całkiem klimatyczne świątynie i darmowe występy byłych gejsz. Ale kto tam by na to zwrócił uwagę wśród tylu jeleni. I to jeszcze takich, które są „kawai”. Kioto było na dobitkę, która okazała się bardzo odczuwalna. Do domu wróciliśmy jak po wejściu na ośmiotysięcznik. Wiadomo, że na ośmiotysięczniku nigdy nie byliśmy, ale jestśmy Polakami więc na wspinaczce znamy się jak mało kto. Kioto było w ramach dowidzenia miejsc, których nie udało nam się zwiedzić przy pierwszej wizycie. A że skoro było obok, to przecież aż żal nie skorzystać. Czyli jak typowy Janusz i Grażyna wracamy z 3 dniowego weekendu, po którym zdałby się jakiś urlop, bo w końcu zapłacone, to trzeba było wycisinąć jak cytrynę. A nawet 3. A to wszystko po to, żeby uczcić wczorajsze urodziny japońskiego cesarza. A że władca hojny, to i dziś dał podwładnym wolne. Z czego sumiennie skorzystaliśmy. Dziękujemy za uwagę. Idziemy spać. Obudzimy się jak się wyśpimy, czyli najwcześniej w czwartek. Żartowałam. Kto ma dzieci ten wie, że był to wyjątkowo okrutny, czarny humor. Na relacji, tradycyjnie po dniu zwiedzania, więcej zdjęć. . #japan #japonia #nara #osaka #kioto #podrozedojaponii #zyciewjaponii #podrozezdzieckiem #blogojaponii #podroze #traveltojapan #podrozemaleiduze

3 months ago 9
2286292176300642540_7631399635 instagram

‼️ AUKCJA JAPOŃSKICH GADŻETÓW NA RZECZ RADOMSKICH PLACÓWEK MEDYCZNYCH ‼️ . Przed wyjazdem z Japonii musieliśmy dokonać trudnego wyboru: do walizki pakować deskę klozetową czy może bardziej przydatne rzeczy. Po licznych rozważaniach wygrał rozsądek i w bagażu znalazło się kilka japońskich precjozów, które dziś wystawiamy na aukcję. Zestawów japońskich gadżetów jest pięć: „Chotto matte kudasai”, „Zawodnik sumo o nienagannej fryzurze”, „Konnichiwa o poranku”, „Zadbana Gejsza w sklepie rybnym” oraz „Ichi ramen, onegaishimasu”. Skład i opis każdego z nich znajduje się pod zdjęciem. Od razu uprzedzamy, że są to tanie rzeczy, ale nie o wartość tych przedmiotów tu chodzi. A o pomoc. Poza tym, w obecnych czasach, przelot do Japonii i zakupienie osobiście tych przedmiotów jest niemożliwe. Co automatycznie klasyfikuje je jako bezcenne. Miejcie to na uwadze podczas licytacji 😉 Uśpieni w nas głęboko lokalni patrioci zdecydowali, że zebranymi pieniędzmi wesprzemy Radomski Szpital Specjalistyczny (od 03.04 funkcjonujący jako szpital zakaźny) oraz Radomską Stację Pogotowia Ratunkowego. Środki zostaną przekazane na rachunek uruchomiony specjalnie na ten cel przez Urząd Miejski w Radomiu. Cena wywoławcza każdego zestawu to 50 polskich złotych. Kilka kwestii technicznych: 1. Licytacja trwa ‪od dziś do piątku, 17 kwietnia‬ do północy. Czyli macie tylko 5 dni! 2. Wybrany zestaw należy licytować tylko i wyłącznie pod jego zdjęciem na Facebooku (nie pod postem głównym). 3. Kwotę należy przebijać o co najmniej 5 złotych. 4. Po końcu licytacji, skontaktujemy się ze zwycięzcami. Wylicytowaną kwotę będzie trzeba uiścić bezpośrednio na konto Urzędu Miejskiego w Radomiu, a następnie przesłać do nas potwierdzenie realizacji przelewu. 5. Przesyłki wyślemy w przyszłym tygodniu. Mamy nadzieję, że nie natkniemy się na przeszkody w postaci zamkniętych placówek pocztowych. 6. Koszty przesyłki są po naszej stronie. Zapraszamy Was gorąco do licytacji na naszym Facebooku. Link do posta z aukcją w opisie profilu. Taka szansa już nigdy się nie powtórzy. Czas start! ❤️ . #koronawirus #pomoc #warszawa #radom #pomocdlalekarzy #pomocdlaradomskichmedyków #blogojaponii #japonia #japońskiegadżety

2 months ago 2
2268926761761124324_7631399635 instagram

Polski MOPS w Japonii miałby ręce pełne roboty. Nie wspominając o wszystkich ciociach „dobra rada”, które nieproszone zapytują: a gdzie to dziecko ma czapeczkę? 🤦‍♀️ Japońscy znajomi zaprosili nas na weekend do ich domu w lesie w górach. Znamy ich prawie dwa lata, ale wiemy, że przypały podczas tych trzech dni (mamy długi weekend) są nieuniknione. Na szczęście oni też nas znają więc na cuda zapewne nie liczą. Jak się szybko okazało, organizacja w ten weekend to podstawa. Zarządzono więc wyjście do onsenu. Maciek, jako pruderyjny Europejczyk się nie skusił. Ale ja, po porodzie, podczas którego widziało mnie pół szpitala i karmieniu piersią już niczego się nie wstydzę. Chyba. Onsen był wyjątkowy, bo z widokiem na ośnieżone Fuji 🤯 Ale nie to by wprawiło w osłupienie roznosicieli dobrych rad. Ci bowiem skupiliby się na dwumiesięcznym noworodku w onsenie (nota bene synku naszych znajomych) 🤯🤯 Najpierw umytym pod prysznicem, a potem nagim, przeniesionym do gorącego źródła na zewnątrz, przy temperaturze powietrza w okolicach 8 stopni. Dwumiesięcznym 🤯🤯Chyba nie trzeba dodawać, że nie miał czapeczki 😉 A wpis na blogu o tym jak zachować się w onsenie nieustannie polecamy. Lektura obowiązkowa przed wizytą w onsenie. Bo tam o faux pas nietrudno. Wierzcie nam na słowo 😉 Trzymajcie za nas kciuki w ten weekend 😉 . #japan #japonia #onsen #fuji #mountfuji #zyciewjaponii #podrozedojaponii #blogojaponii #podrozeduzeimale #gorafuji

3 months ago 20
2288647438512561664_7631399635 instagram

Niektóre teksty piszą się same. Człowiek siada do komputera, kliku klik i jest. Nawet do końca kawy nie uda się wypić. Inne powstają w bólach, prawie porodowych. A o tych akurat wiemy sporo. Choć oczywiście Maciek więcej, w końcu to on asystował. Ja tylko rodziłam 😉 I temu tekstowi właśnie takie emocje towarzyszyły. Ale udało się! Zwycięstwo! I tym sposobem, wcale nie takie krótkie podsumowanie naszych dwóch lat w Japonii właśnie wjechało na bloga. Pigułka wiedzy o Japonii. Gotowe kopiuj-wklej do szkolnej prezentacji. Seria ciekawostek na spotkanie biznesowe i nieudaną randkę. Odskocznia od szukania sposobów na pozbycie się ciała partnera w trakcie pandemii. Jednym słowem mówiąc: tekst dla wszystkich 😉 Link w opisie profilu. Dajcie koniecznie znać czy mieliście podobne wrażenia po pobycie w Japonii. . #japonia #japan #blogojaponii #zyciewjaponii #zycienaemigracji #japonskiezwyczaje #podrozemaleiduze #blogipodroznicze

2 months ago 37
2280476543478584868_7631399635 instagram

Dziś bez owijania w bawełnę, bo sprawa jest poważna: zostaliśmy nominowani do tegorocznej nagrody TRAVELERY, przyznawanej przez National Geographic Traveler Poland w kategorii Bloger! Kiedy dowiedzieliśmy się o nominacji, to niemalże kapcie pospadały nam z nóg. Niemal, bo japońskie kapcie są zdyscyplinowane i nie mają prawa opuścić miejsca swojego przebywania bez uprzedniej zgody. Nadal nie dowierzamy w to, co się stało. Sama nominacja, i to jeszcze w takim gronie, to dla nas ogromne wyróżnienie. Zwłaszcza, że blog nie ma nawet roku. Nie pozostaje nam nic innego jak pogratulować innym nominowanym, a Was prosić o oddanie na nas swoich cennych głosów. Głosy można oddawać na stronie National Geographic Traveler (link w opisie profilu) do 10 maja. Żeby głos był ważny, trzeba oddać go w każdej z pięciu kategorii. W każdej kategorii, z pięciu nominowanych, Internauci wyłonią trzech finalistów. Następnie, sporśród nich, Kapituła Plebiscytu wybierze laureata - to tak gwoli wyjaśnienia. Zachęcajcie do głosowania rodzinę, znajomych i sąsiadów (nawet tych nielubianych), udostępniajcie informację o głosowaniu na swoich profilach, dzwońcie do ciotki z Pruszcza Gdańskiego - niech każdy odda swój głos. Na nas, oczywiście. Zawsze to jakaś atrakcja w czasach zarazy 😉 Dziękujemy Wam za wsparcie. I za bycie z nami ❤️ . #travelery #travelery2020 #bloger #blogojaponii #podrozemaleiduze #travel #podroze #zyciewjaponii

2 months ago 80
Advertising
Advertising